tlo

FESTIWAL

Jak to mówią: czas szybko płynie… Oto po raz szesnasty dopłynęliśmy do portu TRYBUNAŁY. Warto zatrzymać się na dłużej, bo okazji na twórcze wytchnienie niemało. Zaczynamy w czwartek spotkaniem pełnym muzyki. Tym razem na trybunałowej scenie zagości niezwykła kobieta, wszechstronna aktorka, nietuzinkowa wokalistka – STANISŁAWA CELIŃSKA. Po wielkim sukcesie „Atramentowej” przyszedł czas na sugestywnie brzmiącą MALINOWĄ, która osadzona jest w nieco innych (równie pięknych) niż dotychczas klimatach. Materiał jest w pełni autorski – prawie wszystkie teksty napisała Stanisława Celińska. Powstały one pod wpływem rozmów i historii opowiedzianych przez fanów. To właśnie te opowieści skłoniły artystkę do stworzenia piosenek, które niczym panaceum mają pomóc słuchaczom w ważnych - niełatwych często - chwilach. Za muzykę, aranżacje i produkcję  odpowiedzialny jest Maciej Muraszko – ten sam, który stoi za muzycznym sukcesem Atramentowej. Zapowiada się wyjątkowe wydarzenie muzyczne, które trzeba zobaczyć!

Od kilku lat mała tradycją festiwalu są spotkania z ciekawymi ludźmi, wyjątkowymi twórcami, nietuzinkowymi bohaterami świata sztuki. Gościliśmy już m.in. Agatę Passent, Krzysztofa Jaślara, Janusza Józefowicza – wszyscy na swój sposób związani są z Piotrkowem Trybunalskim. W tym roku z dumą zapraszam na spotkanie z urodzoną w naszym mieście (mało kto o tym wie) wybitną reżyserką – OLGĄ LIPIŃSKĄ. Szerszej publiczności znana jest przede wszystkim jako autorka popularnych programów kabaretowych i rozrywkowych emitowanych w polskiej telewizji od końca lat sześćdziesiątych z cyklu "Właśnie leci kabarecik" i "Kabaret Olgi Lipińskiej". W czasie spotkania z Agnieszką Warchulińską opowie o pracy z najlepszymi polskimi aktorami, o swej miłości do Gałczyńskiego i – co może wydać się dziwne – pokoleniu, któremu się chciało. Piątek należeć będzie do stałych bywalców Piotrowskich Trybunałów – kabaretu HRABI. Po rocznej przerwie Hrabiowie wpływają na piotrkowskie wody z nowym programem. Tym razem będzie o naszym ułomnościach (wrażliwsi nazywają je słabostkami).

Nie zabraknie wybornie skrojonego żartu, świetnie zaśpiewanych (co współcześnie w kabarecie bywa rzadkością) piosenek, no a przede wszystkich cudownych osobowości – wszystko za sprawą Aśki, Darka, Tomka i Łukasza. Co prawda i oni przyznają się do przywar, jednak w zależności od punktu widzenia dzielą je na WADY I WASZKI. Polecam! W sobotę rozpłyniemy się nad naszym miastem. Po raz drugi na Trybunałach zabrzmią dźwięki – znanej i lubianej przez piotrkowian – rozśpiewanej KAMIENICY… WOLNOŚCI. Tym razem, w roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, ze sceny popłyną melodie wolności. Nie będzie to jednak koncert patriotyczny. Rozpoczną go wprawdzie pieśni legionowe, ale zaaranżowane współcześnie – z dystansem i humorem. Podobnie będzie z piosenkami wojennej Warszawy, w których gorzki uśmiech miesza się ze szczerym smutkiem. Po reminiscencjach z powojennej stolicy, którą objedziemy Czerwonym Autobusem, artyści przywołają takie hity jak: Biały krzyż, W Polskę idziemy, Dziwny jest ten świat. W koncercie obecne będą elementy teatralne – mowa o piosenkach do słów Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego czy dramatycznej Balladzie o Janku Wiśniewskim.

Nie zabraknie przy tym historii o twórcach i ich piosenkach oraz… wspomnień z Piotrkowa Trybunalskiego.

Późnym wieczorem polecam KOMEDIOWE DERBY PIOTRKOWA, które jak na rozrywkę sportową przystało staną się towarzyskim – a jakże – spotkaniem made in Piotrków. Na okręcie mianowanym Formacja Chatelet powalczą Michał Pałubski i Adam Małczyk, zaś drugi galeon z kabaretem Chyba na pokładzie poprowadzi Piotr Gumulec. Artyści powalczą na słowa – będzie i stand-up, i kabaret, i improwizacja… i sam nie wiem co jeszcze – rozgrywka póki co w fazie przygotowań. Zapewniam jednak, że będzie to pierwsza liga!

W niedzielę stawiam na teatr – zapraszam na ZDOBYĆ, UTRZYMAĆ, PORZUCIĆ 2. ROZSTANIA I POWROTY. Scena należeć będzie do kobiet, które (w przeciwieństwie do pierwszej części granej podczas Trybunałów w roku 2011) będą miały tuż obok siebie męski obiekt westchnień, kpin i innych działań parateatralnych. Na scenie we własnej osobie (i ciele) zjawi się Władysław Grzywna, który rozbrajająco śmiesznie komentował będzie rozstania i powroty szanownych pań: Pakosińskiej, Żak, Bończyk. A że każda z wymienionych ma sporo do powiedzenia, będzie – jak to mówią – się działo! Zapraszam szczególnie, zwłaszcza że reżyseruje nasz ulubiony artysta – Krzysztof Jaślar. Jako ciekawostkę dodam, że jest jedyny chyba polski autor grany w warszawskim teatrze Capitol. Brawo, panie Krzysztofie!

Oto tegoroczny program. Jest różnorodny i ciekawy. Każdy wyłowi coś dla siebie – to pewne! Wierzymy, że razem z nami wypłyniecie… na szerokie wody uśmiechu.